buty,
Idź za moim przykładem — radził Aleksjejowi. Traktorzysta, z początku zaskoczony nieoczekiwanym i mieniem się gości, dopiero teraz ich poznał i zakrzątnął i. aby im pomóc przy zdjęciu odzieży i jakim takim ? a goszczeniu się.
Nie poznaliście mnie, towarzyszu Kowszow? Jestem
« 386 »
Silin, pamiętacie? Wy i Filimonow wyprawiliście mnie ze Startu. Ugrzązłem tu, nie dojechawszy do cieśniny. Najpierw miałem uszkodzenie, a potem od razu ta zamieć! Dopóki jej nie było, jechałem dobrze. Przyczepki z ładunkiem dowiozłem szczęśliwie, po drodze pomagałem autom w razie potrzeby, oczyszczałem drogę. Miałem nadzieję, że wnet dobrnę do cieśniny, aż tu masz — ani w tył, ani naprzód! Siedź i kurz fajkę.
— Trudno w was poznać Silina. Pożegnałem młodego chłopaka, a spotkałem rudobrodego dziada — żartował Aleksjej. — Tylko głos pozostał dawny. Przypominacie teraz rozbójnika morskiego.